Zabawne wpadki językowe w niemieckim, czyli jak uczyć się na błędach

W dzisiejszym wpisie lekko z przymrużeniem oka. Jest to post dedykowany wpadkom językowym, których nie powinniśmy się bać, lecz przyjmować radośnie, bo oznaczają one, że eksplorujemy nowe obszary w języku oraz staramy się poszerzyć zakres naszego słownictwa i struktur gramatycznych o te nie do końca nam znane. Jako przykłady posłużyły mi własne wpadki podczas pracy pilota wycieczek.

Od żurawia do królika

Pewnego razu stojąc w parku krajobrazowym na Mazurach zwróciłem się do moich turystów czymś co w moim odczuciu brzmiało jak „znajdujemy się właśnie na terenie wylęgu żurawi”. Jakże ogromne było moje zdziwienie, gdy w istocie usłyszeli oni coś zupełnie innego. Zakomunikowałem im bowiem, że znajdujemy się na terenie wylęgu (!) królików. Jak do tego doszło?

Królik po niemiecku – das Kaninchen w liczbie mnogiej brzmi tak samo jak w liczbie pojedynczej.

Natomiast słowo żuraw – der Kranich w liczbie mnogiej nie brzmi tak jak moglibyśmy się tego spodziewać *Kranichen, lecz Kraniche.

Od Kaninchen dość blisko do *Kranichen, a zatem pierwsza wpadka wynikła ze zbyt schematycznego podejścia do tworzenia liczby mnogiej w języku niemieckim.

Rozjeżdżając robotników drogowych

Innego razu jadąc z Mazur do Warszawy busem wypełnionym po brzegi wypoczętymi turystami, postarałem się jeszcze bardziej poprawić im humor kolejną wpadką językową. Tym razem chodziło o czasownik umfahren, który w zależności od tego, którą jego część zaakcentujemy może mieć dwa odbrębne, a nawet przeciwstawne znaczenia. A zatem umfahren znaczy tyle co objeżdżać coś, a umfahren znaczy tyle, że w coś wjeżdżamy i to rozjeżdżamy. To różnica jest jeszcze bardziej widoczna w czasie przeszłym, w którym łatwiej jest coś rozjechać (bo tworzy się regularnie), niż to objechać. Smutne to, ale prawdziwe. Dobrze, że tak jest tylko w języku, a nie na drogach…

A zatem jak pewnie się domyślacie chcąc zakomunikować moim gościom, że właśnie wybraliśmy drogę alternatywną i objechaliśmy roboty drogowe, w rezultacie powiedziałem „wir haben die Baustelle umgefahren”. Oczywiście po salwie śmiechu ktoś mi w końcu wytłumaczył, że wersja „wir haben die Baustelle umfahren” zapewne jest bliższa prawdzie.

W gąszczu prefiksów

W niemieckim pełno jest prefiksów. Ich mnogość czasem przyprawia o ból głowy, zwłaszcza gdy trzeba spamiętać wyrazy, których znaczenie czasem nie tak łatwo wydedukować z części składowych. Weźmy na przykład takie Verschlag (budka) Zuschlag, Aufschlag (oba słowa oznaczają dodatkową opłatę), Anschlag (atak lub ogłoszenie) oraz Umschlag (główne znaczenie to koperta). Jak się pewnie domyślacie łatwo w takiej mnogości o błąd. W moim przypadku chodziło o mało zrozumiałe zdanie, z którego można było wydedukować raczej, że żądam od moich turystów jakiejś dodatkowej opłaty, niż że proszę ich o umieszczenie formularzy w kopercie po zakończeniu ich wypełniania.

Reasumując te trzy przykłady pokazały, że nawet proste błędy mogą być punktem wyjścia do rozważań na temat języka. A szczególnie, gdy w grę wchodzi zabawne przejęzyczenie możemy być pewni, że poprawna wersja na trwałe zapisze się w naszej pamięci.

A zatem życzę wam wielu śmiesznych wpadek językowych, które pozwolą wam poszerzać wasze horyzonty. I czekam z niecierpliwością na komentarze z waszymi wpadkami. No i nie zapomnijcie zaobserwować bloga.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s