Archiwa kategorii: angielski

Praktyczna nauka angielskiego

Najlepsze podcasty do nauki … angielskiego

Czas ruszyć z serią postów o podcastach. Zaczynamy od języka, który króluje w biznesie i nauce i jest przy tym najpopularniejszym językiem obcym w Polsce. Mowa o angielskim. Bez zbędnych ceregieli przechodzimy do zestawienia angielskich podcastów – od najłatwiejszych do tych nieco trudniejszych.

Spotlight

Angielskie podcasty uszyte na miarę początkujących i średnio-zaawansowanych użytkowników języka angielskiego. Wolne tempo oray tłumaczenia niektórych słów sprawiają, że nawet początkujący mogą próbować swoich sił w słuchaniu angielskich podcastów ze Spotlight English. Zaletą jest także różnorodna tematyka i przejrzysty interfejs ułatwiający znalezienie interesujących nas nagrań.

spotlight

Minusem dla bardziej zaawansowanych użytkowników może być tempo podcastów, które jest tak wolne, że aż nienaturalne. Kiedy zacznie nam to przeszkadzać, to znak, że należy przeskoczyć na kolejny poziom podcastowych doznań…

BBC Learning English – 6 Minute English

Klasyka dla uczących się angielskiego. Średnie, w miarę naturalne tempo. Każdy podcast zawiera tłumaczenie słownictwa, angażujące tematy oraz angielski brytyjski w najlepszym wydaniu. BBC oferuje również naukę wymowy, o czym w poście W jaki sposób zgubić akcent w języku angielskim?

Voa English 

Podobny charakter do BBC, lecz dla tych, którzy preferują naukę angielskiego w wydaniu amerykańskim. Znajdziemy tu dużo informacji o kulturze Stanów Zjednoczonych a także wiadomościach ze świata na wszystkich poziomach zaawansowania wraz z listami słownictwa.

Business English Podcast

Angielski biznesowy w profesjonalnym wydaniu dla średniozaawansowanych i zaawansowanych użytkowników języka angielskiego. Podcast z myślą o tych, którzy z tego języka chcą zrobić użytek w życiu zawodowym, przede wszystkim w kontekście pracy w dużych, międzynardowych korporacjach, w których angielski jest językiem roboczym. Znajdziemy tu porady jak skutecznie prezentować nasze pomysły, prowadzić rozmowy telefoniczne, radzić sobie w stresujących sytauacjach bezpośredniego kontaktu z klientem itd.

The Fluent Show 

Seria podcastów nagrywanych nie przez instytucję, a nawet nie przez nativa, lecz przez osobę, która przechodziła przez to samo co my wszyscy, tyle że jej przygoda z tym językiem zwieńczona została wynikiem 9.0 z ILETS (tzn. maksymalnym). No może nie koniecznie zwieńczona, skoro mieszka w Anglii i nieprzerwanie od kilku lat nagrywa podcasty dla pasjonatów języków obcych.

World in Words

A na koniec gratka, dla osób które interesują się „sztuką dla sztuki”, „językiem dla języka” i szukają inspiracji oraz autentycznych historii z życia dzieci dwujęzycznych, tożsamości kulturowej czy nawet komunikacji między zwierzętami. Wybór jest szeroki, a słuchanie tego podcastu to uczta dla każdego lingwisty (i nie tylko).

Oczywiście tym zestawieniem nie wyczerpałem listy dostępnych podcastów do nauki języka angielskiego. W celu wyszukiwania podcastów na własną rękę odsyłam do pierwszego posta z serii: Jak uczynić z podcastów rutynę?

Wszelkie komentarze mile widziane.

Skuteczna nauka z memrise

Dzisiaj przyjrzymy się bliżej stronie oraz aplikacji do nauki memrise pod kątem jej przydatności w nauce języków obcych. Jest to godna polecenia strona, jeżeli szukamy czegoś w rodzaju crash course. Jeżeli jednak znamy język na pewnym poziomie (A2/B1) to proponowane przez memrise metody nauki prawdopodobnie uznamy za mało efektywne.

Cena i dostępność

Jakie są zatem mocne strony aplikacji? Przede wszystkim jest darmowa. Istnieje co prawda możliwość rozszerzenia do konta premium, nie jest to jednak konieczne. Konto premium otwiera przed nami nową paletę ćwiczeń i pozwala skupić się w większym zakresie na słowach, która sprawiają nam szczególną trudność. Sam korzystam z wersji darmowej i w najbliższym czasie nie planuję rozszerzenia. Po prostu jestem w pełni zadowolony z efektów nauki. Aplikacja jest dostępna również w wersji mobilnej – także nieodpłatnie.

Języki — do wyboru do koloru

Drugim plusem jest szeroka gama języków. Zakładając, że naszym językiem wyjściowym jest polski, możemy uczyć się angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, francuskiego i rosyjskiego. Jeżeli znamy już angielski, wtedy otwierają się przed nami całkiem nowe horyzonty. Z angielskim jako językiem wyjściowym mamy wszystko, czego dusza zapragnie – od chińskiego, przez arabski, aż do języków migowych i sztucznych. Dodatkowo istnieje szeroki wybór kursów dodanych przez użytkowników, a zatem możliwa jest nauka innych języków niż te wymienione przeze mnie, choćby włoskiego czy duńskiego po polsku. W tym poście skupiam się jednak tylko na kursach autorstwa twórców portalu.

„Nauka, która jest przyjemnością”

Kolejna cecha memrise to system inteligentnych powtórek, który dba o to, aby nauczone słowa utrwaliły się w naszej pamięci długotrwałej. Jeżeli uczymy się regularnie, to mamy pewność, że powtórzymy dane słowo tuż, zanim byśmy je zapomnieli (algorytm oparty jest o krzywą zapominania). Jeżeli chcemy bardziej świadomie zaplanować tok nauki, istnieje dodatkowo możliwość wyznaczenia dziennych celów (np. 15 minut każdego dnia). W takim wypadku aplikacja wysyła nam powiadomienia na telefon. Zdobyte podczas każdej sesji punkty oraz rankingi, które umożliwiają porównywanie się z innymi użytkownikami, są także dodatkową zachętą do nauki. Kursy są przeważnie podzielone na siedem poziomów, a zdobycie każdego z nich dostarcza nowych pokładów energii i sprawia, że czujemy się bardziej zmotywowani. Jednak kluczem, jak prawie w każdej metodzie jest regularność (lepiej mniej a częściej, niż więcej a rzadziej). Nawet kilka dni zwłoki może bowiem doprowadzić do nieprzyjemnej sytuacji akumulacji dużej ilości powtórek. Łatwo stracić impet, gdy po trzech dniach nieobecności przychodzi nam powtarzać weźmy na to 300 słówek.

Ocena z perspektywy użytkownika

Korzystam z memrise głównie przy nauce języka tureckiego (tak wiem, dość egzotycznie). Jest to pierwszy język nieindoeuropejski, z którym mam styczność. Muszę przyznać, że aplikacja naprawdę dobrze sprawdza się w początkowych fazach nauki – podczas przyswajania masy słów i wyrażeń będących w powszechnym użyciu, takich jak: dzień dobry, dziękuję, jestem zmęczony, czy mogę prosić menu? itd. Niestety co jakiś czas spotkamy się z wyrażeniami, co do których powszechności można mieć pewne wątpliwości, jednak niekiedy po prostu twórcy kierowali się innymi kryteriami (np. ilustrowania pewnego zagadnienia gramatycznego). Natomiast należy pochwalić fakt, że kolejne moduły bazują na wiedzy zdobytej na poprzednich poziomach. Na przykład słowa customer i right dla lepszego utrwalenia pojawiają się po pewnym czasie jeszcze raz w ramach zdania customer is always right lub słowa free i bird w wyrażeniu as free as a bird.

Nie przekonał mnie żaden z siedmiu kursów proponowanych dla języka hiszpańskiego. Myślę, że wynika to z faktu, że kursy memrise najlepiej nadają się dla osób dopiero zaczynających swoją przygodę z danym językiem.

To by było na tyle, jeśli chodzi o moją ocenę strony do nauki memrise. Naprawdę polecam ją każdemu, kto myśli o rozpoczęciu nauki dowolnego języka od zera lub przypomnieniu sobie podstaw. Nie należy mieć jednak wygórowanych oczekiwań wobec strony, jeśli chodzi o rozwój sprawności językowych (zwłaszcza produktywnych, np. pisania czy mówienia). Do tego nadają się inne strony, o których w kolejnych postach.

A jakie są wasze doświadczenia związane z tą akurat aplikacją do nauki języków?

Czekam na wasze komentarze.

Mój przyjaciel słownik (angielskie słowniki on-line)

Jak odnaleźć się w gąszczu dostępnych słowników on-line? W tym poście postaram się porównać najpopularniejsze internetowe słowniki i odpowiedzieć na nurtujące nas pytania. Którego słownika użyć do nauki słówek? Który wykorzystamy przy tłumaczeniu tekstów na język angielski lub nasz język ojczysty? A który z kolei sprawdza się najlepiej do szukania synonimów lub kolokacji podczas pisania własnych tekstów po angielsku?

PONS

Jeden z najpopularniejszych, wielojęzycznych słowników internetowych. Sprawdza się, gdy szukamy tłumaczenia pojedynczych słów lub wyrażeń idiomatycznych pl<->ang lub ang<->pl. Zaletą jest to, że przy słowie często znajdziemy najczęstsze kolokacje. Minimalizuje to możliwość wystąpienia tak częstych u obcokrajowców błędów leksykalnych. Szukając angielskiego odpowiednika słowa wolny w zdaniu musimy obsadzić to wolne stanowisko, nie użyję słowa free, tak jak zrobiłbym to przy free time, free market czy free kick, lecz słowa vacant, które w tym kontekście oznacza nieobsadzony lub wolny (vacant position). O tym wszystkim powie nam PONS podając przy słowie vacant w nawiasie najczęstsze kolokacje (room, position) i oszczędzi nam dzięki temu kompromitujących błędów leksykalnych. Pons dostępny jest również jako aplikacja mobilna, lecz niestety nie działa w trybie off-line.

Wikitionary (Livio)

Darmowy słownik ang-ang dostępny jako aplikacja (pod nazwą Livio) i działający w trybie off-line. Jest naprawdę obszerny, podaje etymologię, wymowę w IPA, angielską definicję, synonimy oraz antonimy, a w przypadku czasowników formy czasu przeszłego i past participle. Polecam w szczególności wersję mobilną, która często ratuje skórę, gdy inne słowniki zawodzą. Zwłaszcza gdy szukamy rzadkich gatunków zwierząt, jak np. abalone. Choć nie poda nam ten słownik polskiej definicji to podpowie, że jest to jadalny mięczak (edible mollusc), a to często wystarcza nam by pojąć sens słowa w kontekście.

MacMillan Dictionary

Zawiera zwięzłe, nieskomplikowane angielskie definicje oraz przykłady użycia słów w zdaniu. Zdania są również bardzo przystępne. Można wybrać wersję amerykańską lub brytyjską słownika. Na marginesie pojawiają się słowa spokrewnione. Gdy wpiszemy słowo dream na marginesie pojawi się cały zestaw słów i wyrażeń, np. dream on, the American Dream lub dream team.

Collins Dictionary

Podobny do MacMillan Dictionary, trochę mniej przejrzysty. Plusem jest natomiast informacja o częstotliwości występowania słowa. Dowiemy się dodatkowo, że słowo dream należy do grupy 4000 najpopularniejszych słów w języku angielskim. Plusem jest także to, że mamy dwie definicje – jedną dla uczących się angielskiego (uproszczoną) oraz drugą dla rodzimych użytkowników języka.

Context Reverso

Ta strona przydaje się podczas tłumaczenia tekstów, jest to jeden z niewielu ogólnodostępnych korpusów równoległych, czyli takich, w których występują całe zdania i ich rzetelne tłumaczenia (nie automatyczne). Wpisując słowo dream dowiemy się, że można je przetłumaczyć jako np. sen, wyśnić, wymarzyć czy marzenia w zależności od kontekstu. Po zalogowaniu otwiera się możliwość dostępu do jeszcze obszerniejszej bazy zdań i ich tłumaczeń.

Open English Dictionary (Learnthat.org)

Słownik podaje zwięzłą definicję po angielsku oraz przykłady użycia. Ogromny plusem jest możliwość ćwiczenia słów w internetowym trenerze słówek połączonym ze słownikiem. Wystarczy zalogować się i kliknąć „Learn that word”, a system wyznaczy nam powtórki, tak aby słowo po kilku dniach regularnej nauki przeszło do naszej pamięci długotrwałej.

Diki

Osobiście nie przepadam za tym słownikiem, uważam, że istnieją lepsze, jak na przykład PONS. Jednak wspominam o nim, gdyż oprócz słownika pl<->ang i ang<->pl znajdziemy tu system powtórek oraz lekcje on-line – interaktywne i na wszystkich poziomach zaawansowania. Więc o ile nie jest to idealny słownik, to po wykupieniu wersji płatnej daje dostęp do całkiem ciekawej platformy z grami językowymi, z których można skorzystać w wolnym czasie i przy okazji poszerzyć słownictwo. Więcej o tym sposobie nauki słów w poście Jak zwiększyć zasób słów w języku angielskim? Znajdziecie tam zestawienie dostępnych trenerów słownictwa.

A co do zestawienia słowników to ma się ono tak:

słowniki

A wy za jakich słowników korzystacie? Czy pominąłem jakieś warte wspomnienia słowniki on-line do języka angielskiego?

Jak zwiększyć zasób słów w języku angielskim?

Przeciętny zasób słów nierodzimego użytkownika języka angielskiego to między 2500 a 9000 słów. Dla porównania rodzimy użytkownik zna od 20 000 do 35 000 słów, co jest i tak skromnym wynikiem biorąc pod uwagę fakt, że jeden z popularnych słowników języka angielskiego Oxford English Dictionary (OED) zawiera blisko 300 000 haseł.

Zastanawia Cię pewnie jak Ty wypadasz na tle tych statystyk. Możesz to bardzo łatwo sprawdzić. Wystarczy, że wykonasz test na stronie testyourvocab.com.

Powiedzmy, że Twój wynik mieści się w graniach normy (2500-9000). W jaki sposób wskoczyć na wyższy poziom, tak aby swobodnie czytać literaturę angielskojęzyczną, a może nawet w teście pokusić się o wynik zbliżony do tego, który uzyskują wykształceni rodzimi użytkownicy?

Literatura obca w oryginale

Tradycyjna recepta to czytanie książek po angielsku. Łatwo jednak zepsuć sobie zabawę ciągłym sprawdzaniem słów, a raz przeczytany wyraz rzadko kiedy przechodzi do naszej pamięci długotrwałej.

Rozwiązaniem pierwszego problemu jest trik, za pomocą którego można stworzyć listę nieznanych nam słów występujących w książce, którą dopiero mamy zamiar przeczytać. O tym sposobie przeczytacie w poście Listy słówek w praktyce. A jeżeli tworzenie list wydaje się wam zbyt czasochłonne, to powstało już wiele gotowych arkuszy w internecie. Chcecie przeczytać Rok 1984 w oryginale? Nic prostszego. Przeszukajcie bazę 500 000 gotowych list słów na stronie Vocabulary.com.

No dobrze, ale jak sprawić, by słowo z książki lub poznane na lekcji przeszło do naszej pamięci długotrwałej, a jednocześnie weszło do naszego aktywnego zasobu słów? Aktywnego, czyli tego, którego używamy podczas działań produktywnych (mówienie, pisanie), a przeciwieństwem którego jest słownictwo pasywne (rozumiane przez nas, ale nieużywane). Rozwiązaniem mogą być…

Trenerzy słownictwa

Istnieje szeroki wybór stron internetowych stworzonych na potrzeby nauki słownictwa. Programy te same dobierają odpowiedni czas, w którym każą nam powtarzać dane słowo i troszczą się o to, by przeszło ono do pamięci długotrwałej. Część z nich adresowana jest do nierodzimych użytkowników języka, a część przeznaczona jest dla Amerykanów lub Anglików chcących zwiększyć swoją erudycję. Nie znaczy to jednak, że jako nierodzimi użytkownicy nie możemy korzystać z tych źródeł. Są one ogólnodostępne.

Strona Vocabulary.com oferuje definicje angielskie słów w formie krótkiej anegdoty często uzupełnionej etymologią danego słowa. Po założeniu konta możemy robić ćwiczenia na wybranych przez nas lub losowo dobranych słowach. Poprawne odpowiedzi dają nam punkty, które liczą się do rankingów i dają możliwość porównywania swoich wyników z innymi użytkownikami (głównie nativami), co stanowi dodatkową, zewnętrzna motywację do nauki.

Learnthatword.org to podobna strona, na której możemy poszerzyć nasze słownictwo. Różnica polega na tym, że do każdego słowa otrzymujemy zwięzłą angielską definicję (zamiast całego akapitu) oraz tłumaczenie na wybrany język obcy (w razie gdybyśmy po przeczytaniu angielskiej definicji wciąż nie domyślali się znaczenia). Quiz (główna forma powtarzania słów) polega na wpisaniu właściwego słowa na podstawie podanej definicji.

Program Henry 6.0 lub strona internetowa multisłówka to podobne rozwiązanie. Działa analogicznie do programu Klaus 6.0 (do niemieckiego), którego subiektywną instrukcję obsługi zamieściłem w poście Nauka z programem Klaus.

Etutor to konkurencyjne rozwiązanie. Plusem jest to, że zawiera wiele obrazkowych definicji, co przyspiesza przyswajanie słów, przede wszystkim rzeczowników. Dużym minusem, który przemawia na korzyść programu Henry 6.0 jest ograniczona ilość przykładowych zdań. W programie Henry 6.0 obecność zdań (z wymową) pozwala równocześnie ćwiczyć prawidłową wymowę i intonację). Więcej o tym w poście W jaki sposób zgubić akcent w języku angielskim?

Oto zestawienie dostępnych w internecie trenerów słownictwa:

tabela

Internetowi trenerzy słownictwa to skuteczna metoda nauki słówek, która przy odrobinie samozaparcia zapewnia sukces w przyswajaniu nowych słów. Należy jednak pamiętać o dwóch warunkach.

  • Słownictwo musi w miarę szybko zostać użyte w konwersacji lub korespondencji, aby na stałe zagościło w naszym aktywnym zasobie słów
  • Lepiej poświęcić na naukę 30 minut dziennie (codziennie) niż 4 godziny (raz w tygodniu).

A wy jakie macie sposoby na naukę słów? Korzystacie z trenerów słownictwa, tworzycie listy słów czy macie swój własny sprawdzony sposób?

Czy internet może pomóc w napisaniu poprawnego tekstu po angielsku?

Internet w roli asystenta. Niekiedy trzeba coś napisać po angielsku, najlepiej z jak najmniejszą ilością błędów, z dobrą składnią i możliwie barwnym językiem. Choć internet nas w tym nie wyręczy, to istnieją strony, dzięki którym urozmaicimy nasz tekst, dodamy mu nieco idiomatyczności oraz poprawimy jego przejrzystość i poprawność gramatyczną. Proponowane niżej internetowe narzędzia nie napiszą za nas maila, raportu czy szkolnego wypracowania, ale na pewno uczynią to zadanie łatwiejszym.

Kopiuj/Wklej. Zacznijmy od strony, która oferuje nam gotowe wzory tekstów. Gdy zamierzamy napisać coś co nie wymaga od nas dużej kreatywności, na przykład w elegancki sposób życzyć przyjacielowi powrotu do zdrowia bądź pogratulować mu nowej pracy, wystarczy, że lekko zmodyfikujemy i spersonalizujemy jeden z setek tekstów dostępnych na stronie writeexpress.com

Schody zaczynają się jednak, gdy chcemy napisać coś zupełnie swojego, gdy chodzi na przykład o wypracowanie szkolne czy maila, w którym opiszemy znajomemu miniony tydzień.

W poszukiwaniu właściwego słowa. Załóżmy, że chcemy przyjacielowi przekazać, że uszkodziliśmy sobie kostkę. Pamiętamy, że kostka to ankle, ale zapomnieliśmy jak jest zwichnąć, skręcić, uszkodzić, złamać, wykręcić lub Bóg wie co jeszcze nam się przytrafiło. Pomocny okaże się słownik kolokacji angielskich www.ozdic.com, gdzie po wpisaniu dowolnego słowa pojawią nam się propozycje najczęściej sąsiadujących z nim wyrazów. W przypadku ankle będzie to:

break, hurt, injure, sprain, turn, twist

To naprawdę duży wybór, możemy zatem wybrać dokładnie to słowo, którego szukaliśmy i w ten sposób uczynić nasz tekst bardziej precyzyjnym.

Poprawność pisowni i nie tylko. Prawdziwą rewolucją w pisaniu okazała się natomiast strona www.grammarly.com. Oferuje ona automatyczne sprawdzanie tekstu pod kątem pisowni, a także rodzajników, interpunkcji oraz prostszych zagadnień gramatycznych.

Wystarczy, że założymy darmowe konto i wkleimy gotowy tekst do programu, a ten automatycznie przeskanuje nam nasze dzieło pod kątem pisowni, składni, interpunkcji, a nawet stylistyki. Oczywiście istnieje również opcja płatna, jednak wersja darmowa w zupełności wystarcza, by napisać wolny od błędów tekst.

A jak wy radzicie sobie z pisaniem po angielsku? Korzystacie z pomocy dydaktycznych czy idziecie na żywioł? Podzielcie się opinią w komentarzach.

W jaki sposób zgubić akcent w języku angielskim?

W tym wpisie powiem wam jak pozbyć się polskiego akcentu za pomocą dostępnych w internecie bezpłatnych materiałów.

Czym właściwie jest polski akcent? To nic innego jak błędna wymowa poszczególnych głosek lub niewłaściwy rytm, intonacja czy akcentowanie nie tych sylab i wyrazów co trzeba.

Ale od czego zacząć, by poprawić swoją wymowę? Przez to, że w szkole mamy kontakt głównie z językiem pisanym to często nie wiemy jak coś wymówić. Native Speakerzy mają odwrotny kłopot. Jako dzieci osłuchują się z mówionym językiem, a potem mają problem z poprawną pisownią. Dlaczego? Otóż w języku angielskim jedną głoskę np. ʃ zapiszemy na wiele różnych sposobów. W każdym z poniższych wyrazów występuje ʃ  – za każdym razem z inną pisownią.

bush, ruching, pressure, nauseous, scansion, emission, patience, eruption, oceanic, sure

Jak zatem poprawnie wymawiać nowo poznane słowa? Przy każdym słowie warto zapisywać sobie oprócz definicji, jego wymowę używając specjalnych znaków fonetycznych.

Np. bush bʊʃ /

Został w tym celu stworzony alfabet wszystkich występujących na świecie głosek, tzw. International Phonetic Alphabet (IPA). Język angielski liczy sobie 44 głoski. Aby je poznać skorzystamy ze strony BBC lub Uniwersytetu Iowa (dla wymowy amerykańskiej). Wiele z nich pokrywa się z głoskami w języku polskim lub je przypomina, ale jest również kilka dźwięków, które sprawiają Polakom szczególną trudność. Więcej o nich w osobnych postach.

Z IPA korzysta między innymi słownik MacMillan Dictionary, w którym możemy sprawdzić wymowę zarówna angielską jak i amerykańską.

Rytm. Gdy już zapoznacie się z głoskami i opanujecie ich wymowę, dobrze jest zainteresować się rytmem i tym jak zbudować większą pewność siebie, która wpływa na to jak postrzegają nas native speakerzy. Ten Film, który trwa około 1 godz. 40 minut, zawiera wiele cennych porad dotyczących tego aspektu redukcji akcentu.

Akcent wyrazowy. W języku angielskim występują tzw. primary stress and secondary stress, a niektóre wyrazy jednosylabowe w ogóle nie są akcentowane. Najlepiej zilustrować to na przykładzie. W wyrazie communication /kəˌmjunɪˈkeɪʃ(ə)n/ akcentujemy najmocniej sylabę /keɪ/ (primary stress), trochę słabiej sylabę /mju/ (secondary stress), a pozostałych sylab nie akcentujemy. Więcej na ten temat w tym krótkim filmie.

Akcent w zdaniu. W zdaniu akcentujemy (tj. wymawiamy dłużej, mocniej, wyżej) tzw. content words, czyli te, które są niezbędne do zrozumienia sensu zdania, a pozostałe słowa, tzw. function words, czyli zaimki, niektóre przysłówki czy rodzajniki wymawiamy bez akcentowania (szybciej, słabiej, wyżej).

A zatem w zdaniu I wish you a merry Christmas pogrubione wyrazy będą akcentowane.

Dla najbardziej ambitnych. Jeżeli zależy Ci na całkowitej likwidacji akcentu i jesteś gotów poświęcić sporo czasu, by osiągnąć ten cel, to naprawdę polecam stronę Carnegie Mellon University oferującą kompletny kurs wymowy amerykańskiej przeznaczoną dla aktorów i businessmanów oraz wszelkich osób, które wypowiadają się publicznie i chcą pozbyć się regionalnych naleciałości (w naszym przypadku jest to polski akcent).

A wy jakie macie sposoby na likwidację akcentu? Znacie przydatne linki czy sprawdzone triki? Czekam na wasze komentarze.

Jak uczyć się wymowy z Youglish.com

Witajcie! Tym razem bierzemy pod lupę stronę Youglish.com, na której możecie wpisać dowolne angielskie słowo (także nazwy własne) i przeszukać ogromną bazę filmów w celu poznania użycia tego słowa w kontekście oraz poprawnej jego wymowy (istnieje możliwość wyboru wersji brytyjskiej, amerykańskiej oraz australijskiej).

Dostępne nagrania to najczęściej wywiady, filmy dokumentalne, dyskusje panelowe, wykłady czy debaty polityczne z udziałem native speakerów języka angielskiego.

Jest to korpus multimedialny, który przeszukuje YOUTUBE pod kątem wpisanych przez nas słów. Przyjazny interfejs sprzyja nauce. Każdy film można przewijać, a także za pomocą strzałek przeskakiwać do kolejnych filmów, w których wystąpiło wyszukiwane przez nas słowo.

Kilka lat temu podjąłem wraz ze znajomymi próbę stworzenia podobnego narzędzia do nauki języka niemieckiego. Niestety takie przedsięwzięcie wymaga ogromnych nakładów pracy przy transkrypcji filmów i przerosło nas logistycznie, chociaż udało nam się stworzyć prototyp programu do nauki niemieckiego zawierającego kilka przetranskrybowanych filmów. Tutaj pojawi się wpis dotyczący tego przedsięwzięcia (link).

Podsumowując Youglish.com to bez wątpienia skuteczne narzędzie sprawdzania wymowy, zwłaszcza, że wymowa słowa w zdaniu może być często uzależniona od słów sąsiadujących z danym słowem. Więcej o tym w poście na temat connected speech w języku angielskim, a także na ciekawym kanale zajmującym się angielską fonetyką Elemental English.