Archiwa tagu: bariera językowa

Jak przełamać barierę językową?

Jeżeli zadajesz sobie to pytanie, to z pewnością nie jesteś jedyny! Być może słuchasz regularnie podcastów, czytasz blogi w stylu „Hack the language in 3 months” (zhakuj język w trzy miesiące), a twoje wypracowania maturalne regularnie zgarniają 10 punktów, a mimo to w zetknięciu z nativem zapada grobowa cisza. Dzisiaj o tym jak nie dać się onieśmielić i przełamać tę psychiczną blokadę, która nie pozwala ci wykorzystać pełni swoich możliwości.

„Social riskers are better language learners” („Kto nie ryzykuje ten nie ma”)

Przeczytałem to zdanie gdzieś w otchłani internetu na jednym z blogów językowych w 2014 roku podczas swojego pobytu w Stanach i bardzo wziąłem je sobie do serca. Jeszcze tego samego dnia wyszedłem do sklepu i zadawałem z pozoru bezsensowne pytania pracownikom supermarketu, następnego dnia była poczta, jeszcze innego pracownicy działu reklamacji. Chodziło o wykorzystanie każdej okazji na rozmowę, choćby ryzykując faux pas i kompromitację. I choć ta rada brzmi w stylu – „jeśli boisz się wody to pływaj jak najwięcej” – to jednak w przypadku nauki mówienia w języku obcym naprawdę jedyną drogą jest… mówienie w języku obcym.

Jeżeli nie przekonuje Cię ta metoda to zdradzę, że po powrocie do Polski za sprawą tych drobnych językowych misji, zrobiłem milowy krok w swojej przygodzie z angielskim, zdobywając więcej pewności siebie niż przez wszystkie lata szkolnej edukacji. Ale co tak naprawdę pomogło temu nieśmiałemu nastolatkowi przełamać barierę językową?

mniejszeUSA. 2014. W przerwie między misją na poczcie, a tą w supermarkecie

Wykorzystuj każdą okazję, by mówić

Nie trzeba mieszkać w USA, żeby stworzyć sobie środowisko „językowego zanurzenia” (language immersion). Przy obecnym powszechnym dostępie do internetu – audycje radiowe, programy telewizyjne, native speakerzy są na wyciągnięcie ręki. Wiem, że nie łatwo zmotywować się do ciągłej nauki, gdy brak nam przysłowiowego bata. Ale często rozwiązaniem może być znalezienie zajęcia, które umożliwi nam połączenie nauki z pasją. Choćby klub krasomówczy toastmasters, w którym nie tylko będziemy mogli ćwiczyć występowanie przed publicznością, ale także podszlifujemy nasz angielski. Możemy także subskrybować kanały lub czasopisma branżowe z zagranicy.

Wynik jest efektem poświęconego czasu

W zmaganiu z barierą językową pomaga także uświadomienie sobie, że wynik jest proporcjonalny do wysiłku. Nasza znajomość lub nieznajomość języka to efekt wzmożonej pracy, okoliczności, być może zawdzięczamy go również kilku wybitnym pedagogom. Albo odwrotnie. Jego nieznajomość wynikła z zaniedbania lub spychania języka na dalszy plan. Jeżeli dokonamy trzeźwego bilansu dotychczasowej nauki (wypisując za i przeciw jej kontynuacji), łatwiej będzie nam podjąć świadomą decyzję o poświęceniu czasu wolnego na samodoskonalenie.

Płynność, a precyzja i poprawność

I choć przełamanie bariery językowej jest ważnym krokiem na drodze do biegłości, to jednak nie powinno odbywać się za wszelką cenę. Często w wyniku wymuszonej płynności cierpi precyzja naszej wypowiedzi, a niekiedy i poprawność. Jeżeli zaczniemy za wszelką cenę forsować się, by już po kilku dniach lub tygodniach nauki rozmawiać z native speakerami, to może skończyć się to utrwaleniem tzw. skamielin, czyli błędów, które zostały powtórzone przez uczącego się tyle razy, że zostały przez niego na dobre przyswojone. Bardzo ciężko wyplenić tego typu błędy.

A na koniec rada – nie przejmuj się czasem

Nie ważne, że zacząłeś uczyć się angielskiego 5, 10 czy 20 lat temu. Nikt z twoich rozmówców nie musi znać twojej bogatej w wzloty i upadki historii nauki. Stojący przed tobą człowiek może myśleć, że uczysz się języka od pół roku, a ty nie musisz obnosić się z tym niejako kompromitującym faktem, że uczysz się tego języka od przedszkola. Jest wiele osób, które na pewnym etapie swojego życia znały język obcy, ale w wyniku upływu lat utraciły go – częściowo lub zupełnie. Czas nie jest idealną miarą w takiej sytuacji. Ważne jest, aby nawet w takich okolicznościach nie popadać w marazm, a odzyskać wiarę w siebie i spróbować nauczyć się go na nowo. Jeżeli zdecydujesz, że chcesz opanować biegle angielski – wejdź na stronę Języki na C2, kliknij przycisk follow (przycisk pojawia się w prawym dolnym rogu podczas przewijania) i skorzystaj z przewodnika po internetowych materiałach do nauki języków.

Podsumowanie

  1. Kto nie ryzykuje ten nie ma – korzystaj z każdej (nawet nietypowej) okazji, by używać języka
  2. Połącz naukę języka z inną pasją, a twoje wyrażanie siebie w tym języku zyska inny bardziej autentyczny wymiar
  3. Myśl o języku jako o inwestycji czasu i energii, która się zwraca
  4. Pamiętaj, że płynność może być wrogiem precyzji
  5. Nie pozwól, by zaprzepaszczone lata nauki odebrały ci motywację do zmiany

A jeżeli masz uwagi lub komentarze do tego posta, to zachęcam do publikowania.