Archiwa tagu: Exchange

Erasmus w Hildesheim

Skoro tu trafiłeś to pewnie interesuje Cię jak wygląda program Erasmus + od praktycznej strony. W tym celu powstał ten krótki artykuł, w którym opowiem wam o szczegółach życia na Erasmusie w Niemczech.

Czy podołam finansowo? Jak wysokie są koszty życia?

Na początku trzeba liczyć się ze sporymi wydatkami. W ramach opłaty semestralnej otrzymujemy legitymację oraz bilet na cały semestr na komunikację miejską w Hildesheim oraz pociągi regionalne po całej Dolnej Saksonii, które pozwalają nam za darmo dojechać do Hamburga, Bremy czy nawet Magdeburga. Niestety ta przyjemność kosztuje nas w granicach 320 euro za semestr. Koszt wynajęcia pokoju jednoosobowego w akademiku (tylko jedynki są w ofercie Studentenwerku) to ok. 250 euro za miesiąc + zwrotna kaucja w wyskości 350 euro. Posiłek na stołówce studenckiej to koszt rzędu 2,5 do 4 euro. W przeciętnej restauracji najemy się i napijemy za 10-15 euro.

Czy to przypadkiem nie dziura? O Hildesheim

W Hildesheim mieszka trochę ponad 100 tys. osób, w tym ok. 8 tys. studentów Uniwersytetu Hildesheim. Choć samo miasto nie oferuje tak wielkomiejskiego życia, jak choćby Warszawa, to bliskość Hanoweru (26 min. S-Bahnem) w dużej mierze rekompensuje ten brak. Nie oznacza to jednak, że w Hildesheim nie ma co robić. Jest kilka naprawdę dobrych tureckich restauracji (nie tylko znanych nam z Polski kebabów) oraz pubów (np. z karaoke) czy centrum kultry KUFA, gdzie organizowane są imprezy kulturalne.

Zajęcia? Jak mają się do poziomu na UW?

Wszystko zależy od zajęć. Mimo tego, że rankingowo uczelnia znajduje się daleko w tyle za Uniwersytetem Warszawskim, to nie jest to aż tak widoczne. Poziom kadry akademickiej jest wysoki, a stawiane wymagania wobec studentów zagranicznych nie odbiegają znacząco od tych stawianych studentom na miejscu. Na zajęciach tłumaczeniowych dostajemy jednak fory z racji, że nie ma tłumaczeń na polski i żaden z języków, z którymi pracujemy, nie jest naszym ojczystym. Oznacza to m.in. więcej czasu na egzaminie czy większą ilość dopuszczalnych błędów, a na niektórych egzaminach nawet możliwość korzystania ze słowników polsko-niemieckich czy polsko-angielskich.

Społeczność międzynarodowa? Czy łatwo nawiązać kontakty z zagranicznymi studentami?

Dość dobrze funkcjonuje lokalna sekcja ESN, organizowane są wycieczki do miast niemieckich i zagranicznych, np. Heidelbergu, Berlina czy Amsterdamu. Oprócz tego organizowane są wieczory poświęcone kulturze różnych krajów przygotowywane przez studentów zagranicznych dla innych studentów. W tym semestrze miałem przyjemność współorganizować polski wieczór. Wśród atrakcji było m.in. recytowanie epopei narodowej „Pana Tadeusza” przez studentów z kilku różnych krajów, z których żaden nie mówił po polsku. Wygrał Hiszpan, który zręcznie wykorzystał znajomość języka rosyjskiego do tego, by prawie bezbłędnie wyrecytować fragment o tytułowym młodzieńcu noszącym „kościuszkowskie miano”. Było też tańczenie poloneza, wycinanki kurpiowskie czy quiz z historii Polski.

Możliwości spędzania czasu wolnego? Czy nie będę się nudzić?

Wszystko zależy od Ciebie. Możliwości jest wiele. Oferta sportowa jest także dość szeroka. Jest ogólnodostępny basen i siłownia, a także zajęcia z samoobrony, capoeiry, piłki nożnej, badmintona czy tenisa stołowego. W mieście jest także kino. Co do wydarzeń integracyjnych, jest dużo imprez organizowanych przez lokalny oddział ESN lub International Office, jak choćby pub crawling, wieczory filmowe czy wyjścia kulturalne, np. do obserwatorium astronomicznego.

Co mają do zaoferowania Niemcy? Podróże małe i wielkie.

Tak jak wspominałem bilet semestralny uprawnia do podróży pociągami regionalnymi po całej Dolnej Saksoni. Z racji centralnego położenia w Niemczech pomysłów na podróże jest tyle, że ograniczeniem jest tylko czas (nawet nie pieniądze). Na pewno warto odwiedzić Bremę, Hamburg, Goslar, Wolfsburg, Bad Harzburg, a także wybrać się na wycieczkę górską w pobliskie góry Harz, gdzie na szczycie Brocken rozgrywała się akcja słynnego „Fausta” Johanna Wolfaganga Goethego. Z opcji płatnych na pewno warto wybrać się do Amsterdamu czy Koloni i pobliskiego jej Bonn.

Jak zadbać o nasze języki?

Ponieważ jest to blog o językach, to na koniec powiem wam jakie możliwości pod tym względem otwiera przed nami Erasmus. To, że zautomatyzuje nam się angielski, jest prawie pewne. Nawet jeżeli nasi znajomi z różnych krajów nie mówią w tym języku bezbłędnie, to przez liczne z nimi interakcje język ten stanie się naszą drugą naturą. Jeżeli chodzi o niemiecki, to wszystko zależy od tego, czy zamkniemy się w gronie międzynarodowych przyjaciół czy wyjdziemy poza nie szukając kontaktu z rodzimymi studentami. Dobrą okazją do tego są tandemy językowe organizowane przez uniwersytet czy doradztwo językowe prowadzone przez studentów kierunków DaF (nauczanie niemieckiego jako obcego) skierowane do studentów z zagranicy. Standardowo mamy również kursy intensywne przed rozpoczęciem semestru czy semestralne kursy niemieckiego na wszystkich poziomach zaawansowania.

Dla językowych freaków – Volkshochschule oferuje płatne kursy dla początkujących w bardzo wielu językach, także egzotycznych, a na uniwersytecie nauka francuskiego, hiszpańskiego, niemieckiego, angielskiego, rosyjskiego jest darmowa. Nie ma także górnego limitu punktów ECTS.

To by było na tyle z porad na temat Erasmusa w Niemczech. Jeżeli macie w tym temacie własne doświadczenia, podzielcie się nimi w komentarzach.