Archiwa tagu: featured

Nauka języka obcego z Google Tłumaczem i Deepl?

Czy Google Tłumacz nadaje się do samodzielnej nauki języka? Owszem. Cokolwiek by o nim nie mówić ma kilka przydatnych funkcji, które nawet jeśli nie wpływają znacząco na jakość i tempo systematycznej nauki, to pozwalają nam w międzyczasie trochę się rozerwać. Czasem będzie to czatowanie ze znajomym w nieznanym nam języku i nieustanne kopiuj/wklej, a niekiedy test wymowy mający wykazać czy system rozpoznawania mowy nas zrozumie. W dzisiejszym poście o sposobach na urozmaicenie nauki z Tłumaczem Google oraz jego nowym konkurentem – Deepl.

Zła sława Google Tłumacza – alternatywa?

Google Tłumacz nie cieszy się dobrą sławą. I faktycznie częściowo zasłużył sobie na nią. Program ten to bardziej w coś w rodzaju zabawki do nauki języków niszowych – przez dużą liczbę gadżeciarskich funkcji, ale zawodność, jeśli chodzi o poprawność. Nie można tego powiedzieć o tłumaczeniach na angielski. Jednak dla innych języków europejskich znacznie bardziej polecam Deepl, który oferuje tłumaczenia w językach polskim, angielskim, niemieckim, niderlandzkim, francuskim, włoskim, portugalskim, hiszpańskim i rosyjskim.

Dużo jest zagadnień, z którymi Google sobie nie radzi. I nie mówię tu tylko o tłumaczeniach na języki z bogatą fleksją (jak na przykład polski), ale także o błędach leksykalnych – niekiedy zadziwiająco banalnych, ale i potencjalnie tragicznych w skutkach.

Powiedzmy, że rodzimy użytkownik angielskiego chce poinformować kogoś, że cieszy się na swój przyjazd do Polski, co wyrazi słowami „I’m excited”. Niech tylko mu nie przyjdzie do głowy wyrazić to po polsku z pomocą Google Tłumacza. Jeżeli się na to zdecyduje, zakomunikuje swojemu rozmówcy, że… „jest podniecony” niezależnie od płci.

IMG_20190915_074312.jpg

I choć faktycznie jest to jedno ze znaczeń, to w żadnej mierze nie to najbardziej rozpowszechnione, ale o takich niuansach Google nie ma pojęcia. Dodatkowo nie rozróżnia rodzaju w języku polskim.

Dobra wiadomość jest taka, że dla kilku języków europejskich istnieje alternatywa dla Google. Jest nim powstały w 2017 roku Deepl. Tutaj mała próbka jego możliwości w porównaniu do Google translate.

IMG_20190915_074337

Jak wobec tego można wykorzystać te dwa narzędzia do nauki języków obcych?

Nauka poprzez tłumaczenia

Oczywiście najprostszy, tradycyjny sposób nauki to wybranie interesującego nas tekstu po polsku i przetłumaczenie go na język obcy oraz analiza, wypisywanie nieznanych słów itd.

Jednak bardziej niezawodne i godne polecenia jest znalezienie tekstu w języku obcym, przetłumaczenie za pomocą deepl na polski i próba odtworzenia tłumaczenia na język obcy. Efekt końcowy możemy porównywać z oryginałem, aż uzyskamy satysfakcjonujące efekty. Można oczywiście wykonywać tłumaczenie na język obcy także ustnie.

Szukanie najlepszej wersji

Deepl oferuje dodatkowo funkcję ulepszania tłumaczenia. Za pomocą kliknięcia w dane przetłumaczone słowo pojawiają się jego synonimy – my decydujemy które wyrażenie jest poprawne lub najbardziej pasuje w danym kontekście.

IMG_20190915_095255.png

Gadżety Google Tłumacza

Google tłumacz oferuje natomiast szeroką gamę dodatkowcyh funkcji, jak na przykład rozpoznawanie mowy. Pozwala ona przekonać się czy nasza wymowa jest zbliżona do natywnej lub czy chociaż ją przypomina. Jeśli chodzi o wymowę samego wujka Google, choć brzmi sztucznie, a intonacja w dłuższych zdaniach też zawodzi, to jednak daje nam pewne pojęcie o tym jak wymawiane są poszególne głoski.

IMG_20190915_093843.jpg

Opcja rozpoznawania konwersacji jest chyba najbardziej ekscytująca. Możemy za jej pomocą podsłuchać rozmowę w autobusie dwóch użytkowników, powiedzmy suahili lub innego zupełnie obcego nam języka. Nie namawiam oczywiście do takich nieetycznych działań, ale teoretycznie takie możliwości stwarza to narzędzie.

Rozmowa na czacie w 100 językach

Ostatnia opcja to korzystanie z komunikatorów w obcym języku. Aplikacja Googla i Deepl teoretycznie pozwala nam na czatowanie w około stu językach. Partnera do takiej rozmowy znajdziemy np. na Italki. Oczywiście o wiele produktywniej wykorzystamy nasz czas, gdy o danym języku mamy już niejakie pojęcie. Wtedy możemy tłumaczyć tylko to co wydaje nam się, że znamy pasywnie, a w ten sposób przenosić niejako wiedzę z poziomu pasywnej znajomości na poziom aktywnego użytkowania języka – podczas autentycznej konwersacji na czacie.

No i nie zapominajcie, że jeżeli znacie angielski to używajcie go jako języka wyjściowego – da to dużo lepsze efekty i pozwoli uniknąć choć części błędów w stylu „jestem podniecony”.

Zdarzyło wam się korzystać z Google Tłumacza przy nauce języków? Znacie może jakieś nietuzinkowe sposoby wykorzystania tego narzędzia? Możecie podzielić się swoimi spostrzeżeniami w komentarzach.

Materiały szkoleniowe dla tłumaczy ustnych

Myślicie o karierze tłumacza ustnego, ale czujecie, że same studia nie dają wam wystarczającego przygotowania praktycznego? A może dopiero zaczynacie studia lingwistyczne lub filologiczne, a zajęcia z tłumaczeń ustnych czekają was dopiero w kolejnych latach, ale wy już nie możecie doczekać się, by spróbować swoich sił w tej dziedzinie. W obu przypadkach może zainteresować was stworzona przez Dyrekcję Generalną ds. Tłumaczeń Ustnych Komisji Europejskiej strona Speech Repository 2.0.

Znajdziecie na niej materiały stworzone specjalnie na potrzeby kształcenia tłumaczy ustnych dla instytucji europejskich. Jest to obszerny zbiór przemówień, konferencji prasowych, posiedzeń, wywiadów, które podzielone są że względu na poziom trudności, temat oraz języki.

IMG_20190519_132319

Wystarczy odpalić komputer, wybrać interesujących nas język, temat i poziom trudności, włączyć rekorder na smartfonie (w końcu nagrywając swoje tłumaczenie zyskujecie możliwość przeanalizowania swoich mocnych i słabych stron). Dla tłumaczeń konsekutywnych może przydać się jeszcze wygodny notatnik i coś do pisania. Na temat robienia notatek przez tłumaczy konferencyjnych powstało sporo filmów na YT, a także książek (słowa klucze: Note-taking for Consecutive Interpreting). Oprócz teorii liczy się jednak wypracowanie indywidualnego stylu, w końcu notatki mają pomóc nam odczytywać szybko i bezbłędnie własne myśli.

Jeszcze przed samym tłumaczeniem możecie sprawdzić czy znacie słownictwo specjalistyczne występujące w nagraniu. Jeśli nie, dobrze jest najpierw przetłumaczyć je na język docelowy, aby ułatwić sobie pracę. Glosariusz znajdziecie pod każdym z nagrań.

IMG_20190519_140152

Turecki, serbsko-chorwacki, a może francuski? Nie ma problemu. Na stronie dostępne są wszystkie języki urzędowe Uni Europejskiej oraz niektórych krajów kandydujacych, a także arabski, rosyjski i chiński.

Powodzenia!

Jak samodzielnie uczyć się tureckiego?

Jedziesz na wakacje do Turcji? Chcesz zaskoczyć swoich tureckich znajomych poznanych na Erasmusie? A może myślisz o zgłębianiu tego języka na turkologii? O tym jak uczyć się tureckiego i z jakich materiałów on-line korzystać dowiecie się w tym poście.

Oczywiście kwestia motywacji jest kluczowa przy wyborze kursu. Jeżeli naszym celem jest nauczenie się kilku podstawowych zwrotów, kurs memrise – Turecki 1 – będzie dobrym rozwiązaniem. Nadaje się do samodzielnej nauki podstawowych zwrotów. Jeżeli natomiast w dalszej perspektywie mamy kompleksowe opanowanie tego języka, to najlepszym rozwiązaniem będzie kurs…

LearnTurkish.com

Kurs on-line od poziomu A1 do C1.
Darmowy do końca 2019 roku. Uczy słownictwa, gramatyki, wymowy. Jest dostępny w czterech wersjach językowych – arabskiej, angielskiej, tureckiej i rosyjskiej.
Moim zdaniem najlepszy z dostepnych kursów internetowych.

Italki.com

Żaden kurs do samodzielnej nauki nie zastąpi nam jednak konwersacji z żywą osobą. Jeżeli macie znajomych z Turcji, to wasze szczęście. Jeśli nie, lub jeśli zależy wam na lekcjach z lektorem z prawdziwego zdarzenia, to zachęcam do odwiedzenia tej strony. Ceny dla języka tureckiego wahają się w granicach 5-10 dolarów za godzinę.

Wskazówka: Jeżeli chcecie poznać moje rekomendacje dotyczące konkretnych nauczycieli, możecie skontaktować się ze mną przez zakładkę kontakt.

Yeni Hitit

Jeżeli wolicie naukę w wersji analogowej możecie skorzystać z tego podręcznika oraz zeszytu ćwiczeń do nauki języka tureckiego dla obcokrajowców. Dostępny na trzech poziomach zaawansowania – A1-A2, B1-B2, C1-C2.

Materiały wydawnictwa Edgard

Niestety nie mogę polecić kursu „Turecki nie gryzie”. Jeżeli już miałbym wybierać spośród publikacji wydawnictwa Edgard, to zdecydowanie bardziej polecam „Kurs podstawowy”, choć jeżeli angielski nie jest dla was przeszkodą, znacznie bardziej opłaci wam się inwestycja w materiały dostępne w tym języku.

Podcast Turkish Tea Time

Nie byłbym sobą, gdybym nie polecił jakiegoś podcastu. Turkish Tea Time oferuje część nagrań za darmo, reszta dostępna po opłacie subskrypcji – 10 dolarów za miesiąc. Tutaj również mamy podział na poziomy. Na początkującym oraz „od zera” językiem dominującym jest angielski, na średniozaawansowanym coraz częściej usłyszymy turecki, a podcasty dla zaawansowanych nagrywane są wyłącznie po turecku.

Życzę powodzenia w nauce i zachęcam do komentowania!

Najlepsze podcasty do nauki … angielskiego

Czas ruszyć z serią postów o podcastach. Zaczynamy od języka, który króluje w biznesie i nauce i jest przy tym najpopularniejszym językiem obcym w Polsce. Mowa o angielskim. Bez zbędnych ceregieli przechodzimy do zestawienia angielskich podcastów – od najłatwiejszych do tych nieco trudniejszych.

Spotlight

Angielskie podcasty uszyte na miarę początkujących i średnio-zaawansowanych użytkowników języka angielskiego. Wolne tempo oray tłumaczenia niektórych słów sprawiają, że nawet początkujący mogą próbować swoich sił w słuchaniu angielskich podcastów ze Spotlight English. Zaletą jest także różnorodna tematyka i przejrzysty interfejs ułatwiający znalezienie interesujących nas nagrań.

spotlight

Minusem dla bardziej zaawansowanych użytkowników może być tempo podcastów, które jest tak wolne, że aż nienaturalne. Kiedy zacznie nam to przeszkadzać, to znak, że należy przeskoczyć na kolejny poziom podcastowych doznań…

BBC Learning English – 6 Minute English

Klasyka dla uczących się angielskiego. Średnie, w miarę naturalne tempo. Każdy podcast zawiera tłumaczenie słownictwa, angażujące tematy oraz angielski brytyjski w najlepszym wydaniu. BBC oferuje również naukę wymowy, o czym w poście W jaki sposób zgubić akcent w języku angielskim?

Voa English 

Podobny charakter do BBC, lecz dla tych, którzy preferują naukę angielskiego w wydaniu amerykańskim. Znajdziemy tu dużo informacji o kulturze Stanów Zjednoczonych a także wiadomościach ze świata na wszystkich poziomach zaawansowania wraz z listami słownictwa.

Business English Podcast

Angielski biznesowy w profesjonalnym wydaniu dla średniozaawansowanych i zaawansowanych użytkowników języka angielskiego. Podcast z myślą o tych, którzy z tego języka chcą zrobić użytek w życiu zawodowym, przede wszystkim w kontekście pracy w dużych, międzynardowych korporacjach, w których angielski jest językiem roboczym. Znajdziemy tu porady jak skutecznie prezentować nasze pomysły, prowadzić rozmowy telefoniczne, radzić sobie w stresujących sytauacjach bezpośredniego kontaktu z klientem itd.

The Fluent Show 

Seria podcastów nagrywanych nie przez instytucję, a nawet nie przez nativa, lecz przez osobę, która przechodziła przez to samo co my wszyscy, tyle że jej przygoda z tym językiem zwieńczona została wynikiem 9.0 z ILETS (tzn. maksymalnym). No może nie koniecznie zwieńczona, skoro mieszka w Anglii i nieprzerwanie od kilku lat nagrywa podcasty dla pasjonatów języków obcych.

World in Words

A na koniec gratka, dla osób które interesują się „sztuką dla sztuki”, „językiem dla języka” i szukają inspiracji oraz autentycznych historii z życia dzieci dwujęzycznych, tożsamości kulturowej czy nawet komunikacji między zwierzętami. Wybór jest szeroki, a słuchanie tego podcastu to uczta dla każdego lingwisty (i nie tylko).

Oczywiście tym zestawieniem nie wyczerpałem listy dostępnych podcastów do nauki języka angielskiego. W celu wyszukiwania podcastów na własną rękę odsyłam do pierwszego posta z serii: Jak uczynić z podcastów rutynę?

Wszelkie komentarze mile widziane.

Jak uczynić z podcastów rutynę?

Nie od dziś wiadomo, że osłuchiwanie się z językiem to ważny element językowego treningu, bez którego dalej ani rusz. Listę benefitów tej metody otwiera lepsze rozumienie ze słuchu, ale regularne słuchanie to także akcent bliższy natywnemu, bardziej zróżnicowane słownictwo czy płynniejsza mowa. Dwa kluczowe pytania brzmią – gdzie szukać podcastów i audycji radiowych oraz jak wygospodarować więcej czasu na ich słuchanie? W tym celu powstanie seria postów o podcastach.

Gdzie szukać podcastów?

W sieci aż roi się od wszelkiej maści podcastów. Od czego zacząć jeśli nie mieliśmy dotychczas styczności z tą formą nauki?

Polecam zacząć od ściągnięcia wygodnej i darmowej aplikacji do szukania podcastów – podcast addict. Większość istniejących w sieci podcastów jest dostepna w tej właśnie aplikacji. Nie jest to jednak konieczny krok, choć może oszczędzić nam trochę czasu. Podcasty można ściągać bowiem również bezpośrednio ze strony twórców.

Aby przeczytać o moich rekomendacjach najlepszych podcastów do nauki angielskiego, niemieckiego, rosyjskiego czy hiszpańskiego kliknij wybrany język (posty pojawią się wkrótce – zachęcam do obserwowania)

Zalety podcastów

Większość rekomendowanych przeze mnie podcastów to kilku do kilkudziesięcio minutowe nagrania stworzone specjalnie na potrzeby uczących się danego języka jako obcego. Oprócz tematów związanych z kulturą danego obszaru językowego, akcent kładziony jest na zagadnienia związane z językiem – leksykę (idiomy, przysłowia, potocyzmy) czy gramatykę. Niekiedy podcasty oferują nam porady na temat nauki języków z innych źródeł (np. strony internetowe, książki, czasopisma).

Podcasty ponad wszystko? W czym lepsze jest radio?

Podcasty do nauki języków są z reguły nagrywane na zasadzie odczytywania wcześniej napisanego skryptu, co czyni język mniej spontanicznym niż ten, z którym zetkniemy się w wywiadach czy audycjach radiowych. Warto zatem także wygospodarować czas na sluchanie radia, zwłaszcza, że wybór tematów jest szeroki, a oprócz języka poszerzymy naszą wiedzę w interesującej nas dziedzinie.

Jak znaleźć na to czas?

Większość z nas traci wiele czasu na dojazdy do szkoły czy pracy. Są to chwile, które można wykorzystać na przykład na wysłuchanie podcastu czy audycji radiowej. Podczas zmywania czy sprzątania można, zamiast muzyki, włączyć swój ulubiony podcast. Już pół godziny dziennie przy regularnym słuchaniu może dać spektakularne efekty. A zatem do dzieła!

Erasmus w Hildesheim

Skoro tu trafiłeś to pewnie interesuje Cię jak wygląda program Erasmus + od praktycznej strony. W tym celu powstał ten krótki artykuł, w którym opowiem wam o szczegółach życia na Erasmusie w Niemczech.

Czy podołam finansowo? Jak wysokie są koszty życia?

Na początku trzeba liczyć się ze sporymi wydatkami. W ramach opłaty semestralnej otrzymujemy legitymację oraz bilet na cały semestr na komunikację miejską w Hildesheim oraz pociągi regionalne po całej Dolnej Saksonii, które pozwalają nam za darmo dojechać do Hamburga, Bremy czy nawet Magdeburga. Niestety ta przyjemność kosztuje nas w granicach 320 euro za semestr. Koszt wynajęcia pokoju jednoosobowego w akademiku (tylko jedynki są w ofercie Studentenwerku) to ok. 250 euro za miesiąc + zwrotna kaucja w wyskości 350 euro. Posiłek na stołówce studenckiej to koszt rzędu 2,5 do 4 euro. W przeciętnej restauracji najemy się i napijemy za 10-15 euro.

Czy to przypadkiem nie dziura? O Hildesheim

W Hildesheim mieszka trochę ponad 100 tys. osób, w tym ok. 8 tys. studentów Uniwersytetu Hildesheim. Choć samo miasto nie oferuje tak wielkomiejskiego życia, jak choćby Warszawa, to bliskość Hanoweru (26 min. S-Bahnem) w dużej mierze rekompensuje ten brak. Nie oznacza to jednak, że w Hildesheim nie ma co robić. Jest kilka naprawdę dobrych tureckich restauracji (nie tylko znanych nam z Polski kebabów) oraz pubów (np. z karaoke) czy centrum kultry KUFA, gdzie organizowane są imprezy kulturalne.

Zajęcia? Jak mają się do poziomu na UW?

Wszystko zależy od zajęć. Mimo tego, że rankingowo uczelnia znajduje się daleko w tyle za Uniwersytetem Warszawskim, to nie jest to aż tak widoczne. Poziom kadry akademickiej jest wysoki, a stawiane wymagania wobec studentów zagranicznych nie odbiegają znacząco od tych stawianych studentom na miejscu. Na zajęciach tłumaczeniowych dostajemy jednak fory z racji, że nie ma tłumaczeń na polski i żaden z języków, z którymi pracujemy, nie jest naszym ojczystym. Oznacza to m.in. więcej czasu na egzaminie czy większą ilość dopuszczalnych błędów, a na niektórych egzaminach nawet możliwość korzystania ze słowników polsko-niemieckich czy polsko-angielskich.

Społeczność międzynarodowa? Czy łatwo nawiązać kontakty z zagranicznymi studentami?

Dość dobrze funkcjonuje lokalna sekcja ESN, organizowane są wycieczki do miast niemieckich i zagranicznych, np. Heidelbergu, Berlina czy Amsterdamu. Oprócz tego organizowane są wieczory poświęcone kulturze różnych krajów przygotowywane przez studentów zagranicznych dla innych studentów. W tym semestrze miałem przyjemność współorganizować polski wieczór. Wśród atrakcji było m.in. recytowanie epopei narodowej „Pana Tadeusza” przez studentów z kilku różnych krajów, z których żaden nie mówił po polsku. Wygrał Hiszpan, który zręcznie wykorzystał znajomość języka rosyjskiego do tego, by prawie bezbłędnie wyrecytować fragment o tytułowym młodzieńcu noszącym „kościuszkowskie miano”. Było też tańczenie poloneza, wycinanki kurpiowskie czy quiz z historii Polski.

Możliwości spędzania czasu wolnego? Czy nie będę się nudzić?

Wszystko zależy od Ciebie. Możliwości jest wiele. Oferta sportowa jest także dość szeroka. Jest ogólnodostępny basen i siłownia, a także zajęcia z samoobrony, capoeiry, piłki nożnej, badmintona czy tenisa stołowego. W mieście jest także kino. Co do wydarzeń integracyjnych, jest dużo imprez organizowanych przez lokalny oddział ESN lub International Office, jak choćby pub crawling, wieczory filmowe czy wyjścia kulturalne, np. do obserwatorium astronomicznego.

Co mają do zaoferowania Niemcy? Podróże małe i wielkie.

Tak jak wspominałem bilet semestralny uprawnia do podróży pociągami regionalnymi po całej Dolnej Saksoni. Z racji centralnego położenia w Niemczech pomysłów na podróże jest tyle, że ograniczeniem jest tylko czas (nawet nie pieniądze). Na pewno warto odwiedzić Bremę, Hamburg, Goslar, Wolfsburg, Bad Harzburg, a także wybrać się na wycieczkę górską w pobliskie góry Harz, gdzie na szczycie Brocken rozgrywała się akcja słynnego „Fausta” Johanna Wolfaganga Goethego. Z opcji płatnych na pewno warto wybrać się do Amsterdamu czy Koloni i pobliskiego jej Bonn.

Jak zadbać o nasze języki?

Ponieważ jest to blog o językach, to na koniec powiem wam jakie możliwości pod tym względem otwiera przed nami Erasmus. To, że zautomatyzuje nam się angielski, jest prawie pewne. Nawet jeżeli nasi znajomi z różnych krajów nie mówią w tym języku bezbłędnie, to przez liczne z nimi interakcje język ten stanie się naszą drugą naturą. Jeżeli chodzi o niemiecki, to wszystko zależy od tego, czy zamkniemy się w gronie międzynarodowych przyjaciół czy wyjdziemy poza nie szukając kontaktu z rodzimymi studentami. Dobrą okazją do tego są tandemy językowe organizowane przez uniwersytet czy doradztwo językowe prowadzone przez studentów kierunków DaF (nauczanie niemieckiego jako obcego) skierowane do studentów z zagranicy. Standardowo mamy również kursy intensywne przed rozpoczęciem semestru czy semestralne kursy niemieckiego na wszystkich poziomach zaawansowania.

Dla językowych freaków – Volkshochschule oferuje płatne kursy dla początkujących w bardzo wielu językach, także egzotycznych, a na uniwersytecie nauka francuskiego, hiszpańskiego, niemieckiego, angielskiego, rosyjskiego jest darmowa. Nie ma także górnego limitu punktów ECTS.

To by było na tyle z porad na temat Erasmusa w Niemczech. Jeżeli macie w tym temacie własne doświadczenia, podzielcie się nimi w komentarzach.

Skuteczna nauka z memrise

Dzisiaj przyjrzymy się bliżej stronie oraz aplikacji do nauki memrise pod kątem jej przydatności w nauce języków obcych. Jest to godna polecenia strona, jeżeli szukamy czegoś w rodzaju crash course. Jeżeli jednak znamy język na pewnym poziomie (A2/B1) to proponowane przez memrise metody nauki prawdopodobnie uznamy za mało efektywne.

Cena i dostępność

Jakie są zatem mocne strony aplikacji? Przede wszystkim jest darmowa. Istnieje co prawda możliwość rozszerzenia do konta premium, nie jest to jednak konieczne. Konto premium otwiera przed nami nową paletę ćwiczeń i pozwala skupić się w większym zakresie na słowach, która sprawiają nam szczególną trudność. Sam korzystam z wersji darmowej i w najbliższym czasie nie planuję rozszerzenia. Po prostu jestem w pełni zadowolony z efektów nauki. Aplikacja jest dostępna również w wersji mobilnej – także nieodpłatnie.

Języki — do wyboru do koloru

Drugim plusem jest szeroka gama języków. Zakładając, że naszym językiem wyjściowym jest polski, możemy uczyć się angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego, francuskiego i rosyjskiego. Jeżeli znamy już angielski, wtedy otwierają się przed nami całkiem nowe horyzonty. Z angielskim jako językiem wyjściowym mamy wszystko, czego dusza zapragnie – od chińskiego, przez arabski, aż do języków migowych i sztucznych. Dodatkowo istnieje szeroki wybór kursów dodanych przez użytkowników, a zatem możliwa jest nauka innych języków niż te wymienione przeze mnie, choćby włoskiego czy duńskiego po polsku. W tym poście skupiam się jednak tylko na kursach autorstwa twórców portalu.

„Nauka, która jest przyjemnością”

Kolejna cecha memrise to system inteligentnych powtórek, który dba o to, aby nauczone słowa utrwaliły się w naszej pamięci długotrwałej. Jeżeli uczymy się regularnie, to mamy pewność, że powtórzymy dane słowo tuż, zanim byśmy je zapomnieli (algorytm oparty jest o krzywą zapominania). Jeżeli chcemy bardziej świadomie zaplanować tok nauki, istnieje dodatkowo możliwość wyznaczenia dziennych celów (np. 15 minut każdego dnia). W takim wypadku aplikacja wysyła nam powiadomienia na telefon. Zdobyte podczas każdej sesji punkty oraz rankingi, które umożliwiają porównywanie się z innymi użytkownikami, są także dodatkową zachętą do nauki. Kursy są przeważnie podzielone na siedem poziomów, a zdobycie każdego z nich dostarcza nowych pokładów energii i sprawia, że czujemy się bardziej zmotywowani. Jednak kluczem, jak prawie w każdej metodzie jest regularność (lepiej mniej a częściej, niż więcej a rzadziej). Nawet kilka dni zwłoki może bowiem doprowadzić do nieprzyjemnej sytuacji akumulacji dużej ilości powtórek. Łatwo stracić impet, gdy po trzech dniach nieobecności przychodzi nam powtarzać weźmy na to 300 słówek.

Ocena z perspektywy użytkownika

Korzystam z memrise głównie przy nauce języka tureckiego (tak wiem, dość egzotycznie). Jest to pierwszy język nieindoeuropejski, z którym mam styczność. Muszę przyznać, że aplikacja naprawdę dobrze sprawdza się w początkowych fazach nauki – podczas przyswajania masy słów i wyrażeń będących w powszechnym użyciu, takich jak: dzień dobry, dziękuję, jestem zmęczony, czy mogę prosić menu? itd. Niestety co jakiś czas spotkamy się z wyrażeniami, co do których powszechności można mieć pewne wątpliwości, jednak niekiedy po prostu twórcy kierowali się innymi kryteriami (np. ilustrowania pewnego zagadnienia gramatycznego). Natomiast należy pochwalić fakt, że kolejne moduły bazują na wiedzy zdobytej na poprzednich poziomach. Na przykład słowa customer i right dla lepszego utrwalenia pojawiają się po pewnym czasie jeszcze raz w ramach zdania customer is always right lub słowa free i bird w wyrażeniu as free as a bird.

Nie przekonał mnie żaden z siedmiu kursów proponowanych dla języka hiszpańskiego. Myślę, że wynika to z faktu, że kursy memrise najlepiej nadają się dla osób dopiero zaczynających swoją przygodę z danym językiem.

To by było na tyle, jeśli chodzi o moją ocenę strony do nauki memrise. Naprawdę polecam ją każdemu, kto myśli o rozpoczęciu nauki dowolnego języka od zera lub przypomnieniu sobie podstaw. Nie należy mieć jednak wygórowanych oczekiwań wobec strony, jeśli chodzi o rozwój sprawności językowych (zwłaszcza produktywnych, np. pisania czy mówienia). Do tego nadają się inne strony, o których w kolejnych postach.

A jakie są wasze doświadczenia związane z tą akurat aplikacją do nauki języków?

Czekam na wasze komentarze.